Skip to content

Kiedy blog stał się tak osobisty…

Idąc w zamyśleniu, nie zauważamy zmiany rytmu naszych kroków.


Kolejne prezentowanie projektów, omawianie ich. Zagłębianie się w sferę wykraczającą poza umiejętność operowania ołówkiem, rapidografem. Używanie kompozycji słownych, które w barwny sposób pozwalają spojrzeć na proces tworzenia, obserwacji.

Wszak, mógłbym wkleić zdjęcie prezentujące rzeźbę z dołączeniem danych technicznych obejmujących wymiary, materiał i czas pracy.

W pewnym momencie jednak, zmienił się rytm kroków. Stał się on bardziej spontaniczny. A ja, tylko dałem się ponieść.

Pisząc kolejne przemyślenia, przeplatające się z relacją procesu rzeźbienia. Bo czy samo rzeźbienie zawiera w sobie coś z piękna? Siedem godzin uderzania pobijakiem w rękojeść dłuta, przerywane popychaniem dłuta.

Jest w tym coś pięknego, lecz tego nie widać. Jest to moment wyłączenia myśli. Gdy oczy tylko patrzą gdzie skierować rękę, lecz zmysły mówią, jak uderzyć. Kilka godzin zmysłowych, instynktownych działań, posunięć.

I jak to wytłumaczyć komuś, kto stoi obok i pyta:

Nie nudzi Cię to? Tylko stoisz i walisz tym młotkiem.”

To prawda, stoję. Lecz w tym samym momencie wzlatuję i opadam. Gniewam się i raduję, lękam i rozpływam w spokoju. Te siedem godzin jest momentem, który ulatuje jak cudowne doznanie, albo trwa bez końca.

Chyba ten rytm doprowadził mnie do tego miejsca. Dostrzegłem go w chwili, gdy już tańczę razem z nim. To nie był wybór, to się stało. To się dzieje.

Może się komuś wydać, że jest to zbyt barwne.

Oczywiście, jeśli ktoś przyjmie, że każda chwila życia jest przesiąknięta liryką uniesień, staje się to nierealne. W tym momencie piszę o swych przemyśleniach, odczuciach. Nie znaczy to jednak, że kupując jogurt i bułki w sklepie, targają mną egzystencjalne rozterki. Tak się nie dzieje.

Może czasem… 😉

I mógłbym pisać dalej, wypełniając przestrzeń pomiędzy kolejnymi realizacjami rzeźbiarskimi.

Jednak, tyle na dziś.

Urywam krótko.

Dłuto też odkładam ciepłe…


sunset

 

Published in"Ja, snycerz"Blog

Comments are closed.